Bądź fair wobec pracowników. Opłaci się!

Nie płacisz pracownikom? Odbiorą sobie sami!

Kiedy pracodawca wyrzuca kilka osób z pracy „bo kradną”, to czy zastanawia się czasem dlaczego tak się dzieje, dlaczego kradną? Czy zawsze jest tak, że to tylko pracownicy są nieuczciwi? A może pracodawca doprowadził swoim postępowaniem do sytuacji, w której personel „odbiera” sobie zaległą wypłatę lub obiecaną premię? Jeżeli zarządzający lokalem nie jest fair w stosunku do pracownika, naraża się na akcje sabotażu, które mogą go zrujnować. Przed Tobą kolejny fragment książki „Ciemna strona gastronomii” Jana Marka Mołoniewicza! 

Kolejnym powodem do nieuczciwości pracowniczej jest uraza lub zemsta. Jeśli twój pracownik będzie niezadowolony z tego, jak nim zarządzasz, jak dotrzymujesz obietnic, jak go traktujesz, może zdecydować się na odwet. 

Przeczytaj także: Dlaczego pracownicy są nieuczciwi?

Właściciel lokalu gastronomicznego, pan Andrzej, był w dobrym humorze. Zbliżały się święta, a więc szansa na dobrą sprzedaż. Żeby zwiększyć zaangażowanie pracowników, obiecał im, że przydzieli każdemu dodatkową premię, jeśli będą się odpowiednio starali a wyniki sprzedaży będą dobre. Podziałało. Załoga się sprężyła, przyłożyła do pracy i rzeczywiście wyniki grudniowe były bardzo dobre. Jednak w styczniu pan Andrzej stracił humor, bo pracownicy jakby zaczęli się mniej przykładać, popełnili kilka błędów. Więc, kiedy przyszedł moment wypłaty obiecanej premii, powiadomił ich, że premii nie będzie. Załoga milczała, słuchając go. Minął miesiąc. Jak zwykle zrobiono inwentaryzację surowca. Okazało się, że realny koszt w styczniu wzrósł z niewiadomych powodów o 15 proc. w stosunku do sprzedaży, co przy obrotach rzędu 150 tys. zł miesięcznie daje 22,5 tys. zł. Pracownicy odebrali swoją premię.

Przeczytaj także: Praca za napiwki. Czy to się opłaca?

Nad zjawiskiem kradzieży z zemsty lub odbierania tego, co się należy, chwilę się zatrzymam, gdyż zawiera ono kilka ciekawych aspektów. Po pierwsze – kiedy pracownik zabiera (kradnie) towar z magazynu, będący równowartością zaległych należnych mu wypłat lub w takim samym celu wyjmuje pieniądze z kasy, trudno mi ocenić naganność jego zachowania. Po drugie – jeśli zarządzający nie jest fair w stosunku do pracownika, naraża się na akcje sabotażu, które mogą go zrujnować. 

- Kiedyś pracownik eleganckiej restauracji po skończonym bankiecie wylał pozostałe w butelkach czerwone wino na rząd pluszowych krzeseł. To za to, jak nas traktują – taki był jego komentarz. 

Psujące się urządzenia, porysowane nożem patelnie (albo twój samochód) czy VIP, który po powrocie do domu dostał nagłego rozstroju żołądka. Lepiej nie myśleć o konsekwencjach takich działań, a zapobiegać im jest niezwykle trudno. Na dodatek pracownicy czasem dają przykłady totalnego braku wyobraźni, jak ta osoba, która w złości wrzuciła do wypiekanego ciasta pineskę. Szczególnym przykładem wyjątkowo perfidnej zemsty może też być poinformowanie służb sanepidu lub PiP-u o drobnych nieprawidłowościach w twoim lokalu, o których wiesz tylko ty, twoja księgowa i niektórzy pracownicy.

Przeczytaj także: Restauratorzy nie chcą szkolić pracowników?

Wreszcie – po trzecie – i tu cytuję usprawiedliwienie kucharza, złapanego na kradzieży warkocza polędwicy:

- Owszem, wziąłem tę polędwicę. Ale przez ostatni miesiąc, jak trzeba było pracować po 16 godzin dziennie, to nikt mi nawet dziękuję nie powiedział, nie mówiąc o jakiejś premii. To kto jest tu bardziej winny? I w ogóle, o co chodzi? To mięso jest mniej warte niż ten cały czas, co tu za…suwałem (w oryginale inne słowo).

Jakie wnioski? – Takie, że osoby o wątpliwej moralności chętnie korzystają z łatwych usprawiedliwień swojej nieuczciwości (racjonalizują swoje zachowanie), więc dobrze, jest dbać o to, aby tworzyć jak najmniej takich okazji.