Ciąża a praca kelnerki lub barmanki

Ciąża, a praca kelnerki, barmanki. Co musisz wiedzieć?

Kelnerka może pracować w pełnym wymiarze czasu jeśli jej zmiana przypada na godziny dzienne, w lokalu nie jest zbyt głośno i nie jest narażona na dym papierosowy. Fot. Fotolia.com

Praca w gastronomii potrafi dać w kość. Czy zatem kobiety w ciąży nie powinny na kilka miesięcy zrezygnować z obsługiwania gości? Przepisy nie mówią, że kelnerką czy barmanką nie może być ciężarna kobieta, ale jasno określają, w jakich warunkach może ona pracować.

Kelnerka z brzuszkiem

Fakt, że kobieta jest w ciąży, jeszcze nie zwalnia jej z wykonywania obowiązków zawodowych. Ale przyszłe mamy nie mogą wykonywać określonego rodzaju prac i przepisy są w tym przypadku bezwzględne. Ciąża wyklucza między innymi pracę w pozycji stojącej przez dłużej niż trzy godziny w ciągu jednej zmiany roboczej, pracę w miejscu, w którym dochodzi do nagłych zmian temperatury powietrza, pracy w hałasie oraz pracy w godzinach nocnych (tzn. 22:00-6:00). Zgodnie z kodeksem pracy, kobieta, która pracowała w takich warunkach, w momencie zajścia w ciążę musi zostać przeniesiona na inne stanowisko, a jeśli takiej możliwości nie ma, pracodawca musi ją zwolnić z obowiązku wykonywania pracy, bez utraty wynagrodzenia.

Przeczytaj także: Kelnerze, kucharzu, nie daj się wykorzystywać!

W myśl tych przepisów, barmankę obowiązują trzygodzinne zmiany, i to wyłącznie w godzinach dziennych. Kelnerka może pracować w pełnym wymiarze czasu, pod warunkiem, że jej zmiana przypada na godziny dzienne, w lokalu nie jest zbyt głośno i kobieta nie jest narażona na dym papierosowy.

Ciąża to nie choroba

Ze względu na trudne warunki pracy, ciężarna kelnerka albo barmanka może poprosić pracodawcę o zmianę zakresu obowiązków na okres ciąży. Niestety, w praktyce może wystąpić rozbieżność poglądów w kwestii „ciężkich warunków pracy”, nie licząc oczywiście tych regulowanych prawem (Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 10 września 1996 r. w sprawie wykazu prac wzbronionych kobietom, Dz. U. Nr 114, poz. 545). Co wtedy? Receptą na te kłopoty może być zwolnienie lekarskie, ale trzeba pamiętać, że mało satysfakcjonujące warunki pracy to nie powód do wypisania L4 – kobieta w ciąży może pójść na zwolnienie tylko wtedy, gdy zdrowie jej albo jej dziecka jest zagrożone.

Przeczytaj także: Szkolenia BHP to fikcja w gastronomii?

Ochrona przyszłych mam

Pełna ochrona ciężarnych pracownic obowiązuje w przypadku umów na czas nieokreślony, które w gastronomii są rzadkością. Umowa zlecenie odbiera większość przywilejów pracowniczych, dlatego właściciel lokalu gastronomicznego może nawet ciężarną pracownicę zwolnić, bez ponoszenia jakichkolwiek konsekwencji z tego tytułu.

Dorota Hanas