Po zawód i pracę za Odrę

Fot. wikipedia.org

Kucharz, kelner, hotelarz - na takie stanowiska nasi zachodni sąsiedzi pilnie poszukują pracowników. Duże zapotrzebowanie na fachowców spowodowało uruchomienie programu „Główka pracuje”, w ramach którego Niemcy zapraszają do swoich zawodówek polskich nastolatków.

Dzięki programowi dualnego nauczania uczniowie mogą kształcić się w zawodzie i pracować. Ci, którzy już wyjechali, są zadowoleni, bo dzięki takiej formie nauki mogą już całkiem dobrze zarabiać. Dualny system kształcenia zawodowego działa w wielu krajach Europy. Taki system edukacyjny kładzie nacisk zarówno na szkolenie praktyczne, jak i teoretyczne. W czołówce znalazły się Szwajcaria i Niemcy, gdzie ponad 60 proc. szkół uczestniczy w tym systemie. W Polsce jest to zaledwie 15 proc.

Dobra pensja 

Niemiecki program nauczania działa w ten sposób, że uczeń w pierwszej kolejności poszukuje pracodawcy, który go zatrudni, a następnie szkoły, która przygotuje go do zawodu. Za naukę w niemieckiej zawodówce uczeń dostaje wynagrodzenie. W zależności od zawodu może to być nawet 650 euro miesięcznie. Praktyki odbywają się w zakładach pracy, gdzie przyszli fachowcy spędzają połowę czasu szkolnego. Pensja, i to całkiem niezła jak na polskie warunki, daje młodym poczucie komfortu i zapewnia łatwiejszy start w dorosłe, zawodowe życie.

Co na przyszłość?

Nauka zawodu w innym kraju, a do tego nauka języka obcego za granicą, to coś nowego dla polskich nastolatków. To również duża szansa na rozwój oraz lepszą przyszłość. Większość uczniów, którzy wyjechali do niemieckich zawodówek, nie planuje powrotu do kraju. W ramach programu „Główka pracuje” polskich uczniów zaprasza urząd pracy w Greifswald. Dzięki temu już około 50 polskich uczniów podjęło pracę w niemieckich firmach. Najbardziej popularne branże to przede wszystkim gastronomia oraz hotelarstwo.

Źródło: www.glowka-pracuje.eu