Zawód kucharz - blaski i cienie

Zawód kucharz - blaski i cienie

Fot. sxc.hu

Kucharz – zawód, który od lat cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem wśród młodych ludzi. Bez wątpienia, jest to jedna z profesji na którą moda nigdy nie przeminie. Dobry kucharz zarobi od 3 tys. zł netto w górę, górnej granicy zarobków właściwie nie ma.

Po pierwsze: atmosfera

Wśród najważniejszych plusów pracy kucharza parający się tym zawodem wymieniają na pierwszym miejscu atmosferę. Faktem jest, iż na zapleczu restauracji w porach godzin szczytu bez zgrania i odpowiedniej atmosfery pracy zwyczajnie panowałby chaos. Bez wątpienia nie jest to zajęcie dla leniwych i milczków, przydaje się zdolność szybkiego reagowania oraz podstawowa komunikacja w zakresie wysublimowanego rzucania mięsem co pozwala w sytuacjach stresowych skutecznie rozładować nawet najbardziej napiętą atmosferę. Na kucharzu ciąży w szczególności duża odpowiedzialność, wszak jest on głównym winowajcą w przypadku, gdy zamawiane przez klienta danie wraca z sali. Z kolei o wiele rzadsze od krytyki pochwały sprawiają, że można to zajęcie pokochać, z zaakceptowaniem faktu iż bez zgranej ekipy nie jest możliwe wypracowanie wspomnianej na wstępie dobrej atmosfery. Z zarobkami bywa różnie, panuje zasada ogólna: im lepszą renomę posiada lokal, tym więcej dostanie kucharz, w praktyce od 3 tys. zł „na rękę” wzwyż. Często płaca idzie w parze z natłokiem obowiązków. Im bardziej popularne miejsce, tym większy przerób materiału w kuchni. 

Przeczytaj także: Mam talent więc mogę zostać szefem kuchni?

Druga strona medalu

Niestety, bardzo często od kucharza wymaga się łamania zasad etycznych. Na życzenie właściciela lokalu wprowadza się oszczędności, co skutkuje wykorzystywaniem do procesu przyrządzania potraw ze składników tańszych, gorszej jakości, często półproduktów. Nie trzeba tłumaczyć, w jaki sposób jest zabijana kreatywność, nie mówiąc o sumieniu przygotowującego posiłek, który niejako zmuszony jest pracować ze świadomością oszukiwania klientów oraz poczuciem niezaspokojonych ambicji. W skrajnych przypadkach od przygotowującego dania wymaga się wykorzystywania produktów ze złamanym terminem ważności, co już jest balansowaniem na granicy prawa grożącym odpowiedzialnością karną. Wynagrodzenie, choć na różnych poziomach, także może być przyczyną niezadowolenia i generowania konfliktów. Napiwki, które otrzymuje kelner, często są wyrazem uznania nie tyle dla obsługi, co jakości podanego dania. W wielu przypadkach kucharze nie widzą żadnych, materialnie korzystnych, efektów swojej pracy - przecież przyjęło się, że napiwki są dodatkiem do pracy kelnerów i kelnerek. 

Polecamy także: Na jaką umowę liczyć pracując w gastronomii?

Jak w każdym zawodzie tak i w tym przypadku są zarówno dobre jak i złe strony pracy. Bez wątpienia dla dobrego kucharza najważniejsze jest powołanie i coś, co zwane jest talentem kulinarnym, a jak wiadomo, z tym bywa różnie.

Dorota Hanas